Taking too long? Close loading screen.
Strona główna » Ciekawostki » Początki kultu Matki Boskiej Sulisławskiej

Początki kultu Matki Boskiej Sulisławskiej

Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Kult Matki Boskiej Sulisławskiej jest prawdopodobnie tak stary jak stara jest parafia sulisławska pod wezwaniem Narodzenia NMP, czyli datowany na ok. XIII w. Początkowo kult maryjny wiązał się z pamiętającą może początki parafii, drewnianą figurą Bogurodzicy, jednak nie przyciągał większych tłumów pielgrzymów do Sulisławic. Stało się to dopiero po umieszczeniu w kościele obrazu Matki Boskiej Sulisławskiej.

Druga strona sulisławskiego obrazu

Zogniskowanie się kultu na sulisławskim obrazie rozpoczyna się w XVII w. i łączy z niezwykłymi zdarzeniami z nim związanymi.

Historia ta rozpoczęła się od momentu, kiedy dawna właścicielka obrazu, przechowując go w tajemnicy przed resztą rodziny i oddając mu cześć na sposób wschodni, wytworzyła wokół niego atmosferę tajemniczej niezwykłości, w domu kościelnego sulisławskiego Macieja Pracla. Jej opowiadania o tak wielkiej czci oddawanej obrazowi w jej ojczyźnie, a szczególnie zapewnienie o tym, że ocalił ją  od śmierci głodowej w czasie długiej podróży do Polski, pogłębiały wśród najbliższych przekonanie o niezwykłych właściwościach obrazu.  (Branką tą była Rosjanka, córka papa Dorota, zwana Ogrufiną. wzięta do niewoli przez Wespazjana Rusieckiego).

Od tego momentu odwieczny kult maryjny w Sulisławicach zaczął stopniowo przenosić się z zabytkowej figury na mały obraz stojący u jej stóp. Kiedy zaś  we wrześniu 1655 r. rozeszła się wieść o cudach i została ogłoszona przez księdza podczas uroczystości odpustowych, a obraz umieszony w nazwie głównego ołtarza, ludzie tłumnie zaczęli uczęszczać na pielgrzymki.

Obraz sulisławski “bez sukienki”

Władze kościelne z Sandomierza uznając to za przekroczenie kompetencji przez księdza Lenczowskiego odsunęły go z sulisławickiej parafii, mianując nowego administratora. Wtedy też, korzystając z ogólnego chaosu w kraju były komendarz ks. Lenczowski próbował potajemnie wziąć obraz M. B. Sulisławskiej szantażując kościelnego, a nawet sprowadzając Szwedów, jednak nie udało mu się to.

Wszystkie te wypadki zainteresowały biskupa ordynariusza krakowskiego Andrzeja Trzebickiego, który w 1658 r. powołał specjalną komisję do zbadania całej sprawy. Dzięki zapisom z przesłuchań świadków dowiadujemy się o znakach i cudach związanych z obrazem. Pod przysięgą zeznawali oni o licznych przypadkach samoistnego zaświecenia się świec przed ołtarzem, o tym, że obraz sam przenosił się w nawę główną, pomimo starannego zamknięcia i opieczętowania kościoła. Obraz wrócił też na główny ołtarz pomimo zamknięcia go w zakrystii, a nawet po ukryciu go przed Szwedami w zakopanej pod kościołem skrzyni.

Ogółem komisja przesłuchała blisko 40 świadków, w tym ks. Jakuba Medowicza (Medonowicza), dziekana połanieckiego.

Ksiądz Medowicz opowiedział jak to w dziwnych okolicznościach odzyskał straconego konia podczas pielgrzymki do Sulisławic jesienią 1655 r., a w następnym roku doznał uzdrowienia w czasie zarazy, ślubując nową pielgrzymkę ze srebrnym wotem i 2 świecami.

Stojąc przed komisją w Sulisławicach 11 XII 1658 r. ks. Medowicz przedstawił też pismo z zeznaniami 5 parafian połanieckich i tak:

 

Stary kościół w Sulisławicach z końca XVI w.

Bartłomiej Tomaszek został uzdrowiony z częściowego paraliżu przez ślub pielgrzymki w 1658 r. Jak czytał ks. Medowicz “od boleści krzyżów ciężkiey dla którey y ręki do ust niemogłem donieść y chodzić było niepodobno, uwolniony został tam się ofiarując”, a jego żona Regina “od łupania w kościach cięszkiego iest uwolniona”.

Sebastian Kwiatoń odzyskał wzrok w Sulisławicach (przyprowadzony przez żonę).

Wojciech Pyszny ocalił swój inwentarz żywy podczas ogólnego pomoru, przez oddanie pod opiekę M. B. Sulisławskiej.

Regina Boćkowa “mieszczka Połaniecka w wieku 60 lat zeznała, iż przez dziesięć tygodni na ciężki ból nóg chorowała, offiarowawszy się do Nayświętrzey Panny Sulisławskiey ze Mszą św. co uczyniła, zdrową została”.

Szymon Żelaskowic, rajca połaniecki z otwartej gruźlicy płuc “… mając 70 lat w 1657 cięszko zachorzał y krwią charchał przez dwa tygodnie, offiarowawszy się Naświętszey Panny Sulisławskiey y votum uczyniwszy w Chorzelowie zaraz krew ustała, zdrów został”.

Bp Trzebicki dokładnie poinformowany powyższym protokółem komisji wydał w sulisławskim obrazie. Dokument ten uznawał powyższe cuda łaski za prawdziwe, obraz sulisławski za słynący szczególnymi łaskami i pozwalał na mówienie o tym z ambony ludowi. Zawierał też polecenie, by protokół komisji i Księgę Cudów troskliwie przechowywano w Sulisławicach.

Zdarzenia te i dokumentu niewątpliwie bardzo przyczyniły się do dalszego rozwoju kultu Matki Boskiej Sulisławskiej.

Więcej o historii kultu Matki Boskiej Sulisławskiej w opracowaniu: Ks. B. Micewski CR “Dzieje kultu Matki Bożej i jej obrazu w Sulisławskim sanktuarium, Kraków 1988.

Zeszyt połaniecki nr 7
Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Łukasz Orłowski

Administrator strony. Połańczanin od urodzenia. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Od 2009 roku pracuje w organizacji pozarządowej Lokalna Grupa Działania - Dorzecze Wisły. Aktywny członek Towarzystwa Kościuszkowskiego w Połańcu. Członek połanieckiego oddziału Legii Polsko-Włoskiej i Regimentu Kosynierów.
0
Connecting
Please wait...
Wyślij wiadomość

Przepraszamy nie jesteśmy w tej chwili dostępni online. Proszę zostaw wiadomość.

Twoje imię
* Email
* Opisz swój problem
Zaloguj się

Potrzebujesz pomocy? Oszczędź swój czas i porozmawiaj z nami online.

Twoje imię
* Email
* Opisz sprawę
Jesteśmy online!
Informacja zwrotna

Jeżeli chcesz możesz zostawić nam dodatkowe informacje.

Jak oceniasz naszą pomoc?
Power by

Download Free AZ | Free Wordpress Themes